00

Jasnogórska Pani, Tyś naszą Hetmanką, Polski Tyś Królową i najlepszą Matką.

Uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej to okazja do dziękczynienia za szczególną rolę Maryi w dziejach naszego Narodu.

W trudnych chwilach dla Polski odwoływano się do Najświętszej Maryi Panny. Jasna Góra bardzo mocno stała i stoi na drogach naszej wolności, zdobywania tej wolności – przede wszystkim w wymiarze wewnętrznym, bo tu ludzie przynoszą to, co duchowe, i szukają wewnętrznej wolności. W 1979 r. na Jasnej Górze słowa Ojciec święty Jan Paweł II powiedział: „Tu zawsze byliśmy wolni”.

Jasna Góra w czasach zniewolenia była wyjątkowym miejscem na mapie Polski – tu zawsze mogliśmy przyjść; jaki by nie był zaborca, nie odważył się zamknąć tego miejsca. Tu Polacy mogli przyjść, zostawić swoje żale, cierpienia, podziękować Bogu za dar wolności wewnętrznej i prosić o tę wolność w wymiarze zewnętrznym.

W trudnych chwilach dla Polski odwoływano się do Najświętszej Maryi Panny. Tak było w czasie potopu szwedzkiego. Rzeczpospolita była prawie w całości opanowana przez Szwedów i Rosjan. Przyrzeczenia królewskie miały poderwać do walki z najeźdźcami całe społeczeństwo. Śluby lwowskie, król Jan Kazimierz złożył Najświętszej Maryi Pannie w katedrze lwowskiej 1 kwietnia 1656 r.

Król Jan Kazimierz oddał Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Bożej, którą nazwał Królową Korony Polskiej.

001

Jan Matejko – Śluby lwowskie Jana Kazimierza

001

Tablica pamiątkowa z tekstem ślubów w sali rycerskiej na Jasnej Górze

 

Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego

Był rok 1955. Prymas Polski Stefan Kardynał Wyszyński przebywał w Komańczy, w czwartym miejscu swego uwięzienia. Po swoim uwolnieniu mówił, że gdy go przewożono z Prudnika na południowy wschód Polski - do Komańczy, miał świadomość, że jedzie tym samym szlakiem, którym przed 300 laty jechał do Lwowa król Jan Kazimierz z Prymasem Leszczyńskim, aby tam złożyć swe Królewskie Śluby (1 kwietnia 1656 r.) i ogłosić Maryję, Matkę Chrystusa, Królową Polski. Wszystko po to, aby Polska była Królestwem Maryi.

Przypominając sobie to wielkie historyczne wydarzenie, Ksiądz Prymas postanowił, że w następnym roku - 1956, a więc w 300-lecie Ślubów króla Jana Kazimierza, musi powstać tekst Ślubów odnowionych, już nie królewskich, ale narodowych. Z tą myślą jechał do Komańczy i rozpoczął trzeci rok swego uwięzienia.

001

Jasnogórskie Śluby Narodu zostały uroczyście złożone 26 sierpnia 1956 na Jasnej Górze przy udziale około miliona wiernych. Rotę Ślubów odczytał bp Michał Klepacz, pełniący obowiązki przewodniczącego Episkopatu Polski. Na fotelu przeznaczonym dla prymasa Polski leżały biało-czerwone kwiaty. Kardynał Wyszyński składał Śluby w miejscu swojego odosobnienia w Komańczy w łączności z Jasną Górą, o 10 minut wcześniej, jedynie w obecności Marii Okońskiej.

001

Pusty fotel Prymasa z biało-czerwonymi kwiatami na Jasnej Górze

005

 

AKT ODDANIA POLSKI W MACIERZYŃSKĄ NIEWOLĘ MARYI, MATKI KOŚCIOŁA ZA WOLNOŚĆ KOŚCIOŁA CHRYSTUSOWEGO

Zamiar oddania Polski w niewolę Maryi za Kościół powszechny zrodził się już w Komańczy w 1956 r., gdy Ksiądz Prymas sam był w niewoli, w czwartym miejscu swego uwięzienia. Pisząc Jasnogórskie Śluby Narodu, od razu zarysował program Wielkiej Nowenny przygotowującej obchody milenijne, razem z tym największym dokonaniem, czyli wymienionym wyżej Aktem Oddania.

2 kwietnia 1964 r. na Konferencji Episkopatu Polski podjęto ostateczną decyzję złożenia tego Aktu na Milenium. Ksiądz Prymas modlił się wówczas razem z biskupami: "Widzimy ogrom tęsknot i dążeń Kościoła. Wiemy, jak niewiele możemy uczynić [sami], nie mając wolności. Dlatego pragniemy w wielkim zmaganiu się o wolność Kościoła wyprosić ją właśnie przez to, że za Kościół Boży i za jego wolność oddajemy się Tobie, Maryjo, w niewolę".

Decyzja ta nie była łatwa. Po ogłoszeniu jej zerwała się burza protestów: Jak to! Oddać się w niewolę? Wprawdzie Maryi, ale znów w niewolę? Po tylu wiekach niewoli? Przecież Polacy od wieków walczyli o wolność.

Ksiądz Prymas odpowiadał cierpliwie w wielu przemówieniach i wystąpieniach. Streszczając jego myśli, można tak powiedzieć: Jesteśmy w wielorakiej niewoli, która nas nęka. Jest to niewola polityczna, niewola nacisku ateistycznej moralności, niewola społeczna i ekonomiczna, a wreszcie niewola osobistych grzechów i nałogów. Sposobem wydobycia się z niej ma być dobrowolne oddanie się w macierzyńską niewolę Maryi Matki Kościoła, która doprowadzi nas do Chrystusa. Dobrowolnie przyjęta niewola konsekwentnego życia chrześcijańskiego, prowadzonego z pomocą Maryi, może stać się okupem za wolność Kościoła nie tylko w Polsce, ale i w całym świecie (17 stycznia 1965 r.). I to jest najgłębszy sens milenijnego Aktu.

I oto 3 maja 1966 r. na Jasnej Górze Prymas Polski, a jednocześnie legat Papieża Pawła VI (Papież nie dostał pozwolenia od władz PRL na przyjazd do Polski na ten wielki dzień), razem z całym Episkopatem, w obecności ogromnej rzeszy ludu Bożego, odczytuje słowa zobowiązujące na następne Tysiąclecie Polski katolickiej:

001

Był to bardzo doniosły historyczny Akt. Stolica Święta przyrównała go potem do największego wydarzenia w dziejach naszego Narodu - do chrztu Mieszkowego, który dał początek chrześcijaństwu Polski.

„Boże! Coś Polskę przez tak liczne wieki, Otaczał blaskiem potęgi i chwały, I tarczą swojej zasłaniał opieki, Od nieszczęść, które przywalić ją miały... „. Słowa tej pieśni pokazują nam jak na przestrzeni wieków byliśmy chronieni przez Boga. Przeżywaliśmy lata niewoli, zniewolenia, upadku. Zawsze jednak podnosiliśmy się dzięki wierze i zawierzeniu Matce Najświętszej i Najwyższemu – „Przed Twe ołtarze zanosim błaganie, Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”.

Jan Paweł II powiedział: „Tutaj też nauczyliśmy się tej podstawowej prawdy o wolności narodu: naród ginie, gdy znieprawia swojego ducha – naród rośnie, gdy duch jego coraz bardziej się oczyszcza; tego żadne siły zewnętrzne nie zdołają zniszczyć!” ( homilia w czasie Mszy św. odprawionej pod Szczytem Jasnej Góry (19 VI 1983).
Generalny Gubernator w okupowanej Polsce, Hans Frank, stwierdził: «Gdy wszystkie światła dla Polaków zgasną, zostaje jeszcze zawsze dla nich Święta z Częstochowy i Kościół». A inny Niemiec powiedział: «Polacy to najbardziej katolicki naród, bo swoją wiarę w Chrystusa zaczynają od Panienki z Nazaretu»”.

Polonia semper Fidelis – Polska zawsze wierna. Ale czy zawsze? A może tylko w chwilach trudnych, w czasach zniewolenia? Jaka jest Polska w czasie, kiedy odzyskała niepodległość? Czy aby nie za bardzo zwracamy się w kierunku konsumpcjonizmu – wyznaczniku jakości życia – nie zauważając jego siły destrukcyjnej? Czy nie ulegamy propagowanemu przez siły lewackie konformizmowi? Czy nie ulegamy procesowi laicyzacji wszystkich sfer życia?

Powstają ideologie, które mówią, że one uczynią świat lepszy i walczą z tym swoim najgroźniejszym konkurentem. Próba zmian w społecznej świadomości i w systemie wartości, z jaką obecnie mamy do czynienia, to nie tylko demitologizacja i desakralizacja przestrzeni publicznej, ale także to zmiany norm etycznych, obyczajowych czy kulturowo-cywilizacyjnych. To walka z chrześcijaństwem, dla którego nie ma już miejsca w zglobalizowanych, multikulturowych i skomercjalizowanych społeczeństwach, w których idee humanizmu zastąpił hedonizm, kosmopolityzm i utylitaryzm, a pojęcie wolności stało się w rzeczywistości zasadą wolności od religii, w myśl lewacko-liberalnego pojęcia nowej wolności człowieka.

  1. Jak szczęśliwa Polska cała, W niej Maryi kwitnie chwała. Od Bałtyku po Tatr szczyty Kraj nasz płaszczem Jej okryty. Matko Boska, Królowo Polska, O, Pani nasza Częstochowska.
  2. W Częstochowie tron swój wzniosła, Czysta, można i wyniosła. Tyś najmilsza z matek ziemi, Cierpisz razem z dziećmi swymi. Matko Boska, Królowo Polska, O, Pani nasza Częstochowska.