00

Listopad to miesiąc szczególnej pamięci o naszych zmarłych bliskich, krewnych, znajomych. Zachęcamy wszystkich by nie był to miesiąc samej tylko zadumy nad śmiercią i przemijaniem ale także czas czynnej pomocy wszystkim duszom oczekującym w czyśćcu na osiągnięcie pełni radości w Niebie.

W dniach od 1 do 8 listopada można codziennie uzyskać odpust zupełny dla tych, którzy w czyśćcu oczekują pełni zbawienia. Odpust zyskuje ten, kto nawiedzi cmentarz oraz wypełni zwykłe warunki, tj. przystąpi do Komunii św. w dniu nawiedzenia cmentarza i odmówi na cmentarzu Ojcze nasz i Wierzę w Boga oraz jakąkolwiek modlitwę w intencjach wyznaczonych na dany dzień przez Ojca Świętego.

Na powyższym obrazie czeski malarz Jakub Schikaneder zilustrował starą, sięgającą średniowiecza tradycję dawania w Dzień Zaduszny jałmużny żebrakom. W zamian oczekiwano, że żebracy będą się modlić za dusze zmarłych z rodziny swych dobroczyńców. W średniowieczu następny dzień zaczynał się po zmroku, toteż wieczorem we Wszystkich Świętych odwiedzało się już cmentarze z myślą o zmarłych i dawało jałmużnę żebrakom. W XIX wieku te „zaduszne” obyczaje rozszerzyły się na cały Dzień Wszystkich Świętych. Wówczas to przyjął się zwyczaj przystrajania grobów przede wszystkim chryzantemami. Jednak szczególne znaczenie miały wieńce z ususzonych kwiatów, symbolizujące „wieniec zwycięstwa” nad śmiercią. Dlatego obok opartej o mur żebraczki widzimy wieniec wiszący na latarni ozdabiającej nagrobek. Jest on jakby wizualnym przedstawieniem modlitwy, którą za duszę cierpiącego w czyśćcu zmarłego będzie odmawiać stara kobieta. Z drugiej strony artysta namalował pozbawione liści drzewo – znak śmierci. Oprócz smutku panującego na obrazie Schikanedera zawarta jest w nim także nadzieja. Nadzieja, którą niesie wieniec modlitwy. (za Gość Niedzielny, 1 XI 2015 r.)

Tak o wspomnieniu wszystkich wiernych zmarłych zwanym :Zaduszkami” mówił Ojciec Święty Benedykt XVI w rozważaniu przed modlitwą "Anioł Pański" 1 listopada 2009:
„Jutro natomiast będziemy obchodzić doroczne wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. Chciałbym zachęcić do przeżywania tego święta w duchu autentycznie chrześcijańskim, czyli w świetle tajemnicy paschalnej. Chrystus umarł i zmartwychwstał, otwierając nam drogę do domu Ojca, królestwa życia i pokoju. Ten, kto idzie za Jezusem w tym życiu, zostaje przyjęty tam, gdzie On udał się przed nami. A zatem, gdy nawiedzamy cmentarze, pamiętajmy, że tam, w grobach, spoczywają tylko śmiertelne szczątki naszych bliskich, oczekujących na ostateczne zmartwychwstanie. Ich dusze — jak mówi Pismo — już «są w ręku Boga» (Mdr 3, 1). Dlatego najwłaściwszym i najskuteczniejszym sposobem ich czczenia jest modlitwa za nich, ofiarowywanie aktów wiary, nadziei i miłości. Jednocząc się z ofiarą eucharystyczną, możemy wstawiać się za nimi, prosząc o wieczne zbawienie dla nich, i doświadczać najgłębszej jedności z nimi w oczekiwaniu na chwilę, kiedy razem będziemy mogli na zawsze cieszyć się Miłością, która nas stworzyła i odkupiła.”

Odwiedzając w tych dniach groby naszych najbliższych pamiętajmy o rozsianych po całym świecie grobach naszych Rodaków. W syberyjskiej ziemi spoczywają tysiące Polaków.

Polskie groby znajdują się na cmentarzach wojennych, przy dawnych łagrach, specosadach oraz na nekropoliach ofiar stalinowskich represji. W Ułan Ude, w miejscu starego cmentarza, na którym zostali pochowani polscy zesłańcy i ich potomkowie znajduje się park miejski. I nie jest to odosobniony przypadek. Po mogiłach niejednokrotnie nie ma już śladu. Również w Polsce szukamy grobów ofiar stalinowskiego terroru.

Adam Mickiewicz w III części Dziadów pisał o wywożeniu Polaków na Syberię i o pamięci – „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, Zapomnij o mnie …”.
”Na nieludzkiej ziemi znowu polski trakt wyznaczyły bezimienne krzyże …”,

Marszałek Józef Piłsudski mówił: "Naród, który traci pamięć, przestaje być Narodem - staje się jedynie zbiorem ludzi czasowo zajmujących dane terytorium".
"Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość, i nie chce ludzi wielkich, kończy się." - Prymas Stefan Wyszyński.

01

02

03

04

05